Włącz się do gry z Sheryl Sandberg

„Lean in” Sheryl Sandberg należy do książek, które nie da się przeczytać i je odłożyć. Tematy z niej wracają jak bumerang a wartości w nich zawarte należą  do tych, których w towarzystwie się nie porusza. To nie czas i miejsce na wnikliwe streszczenie jej bo szkoda zabierać przyjemność czytania jej osobom, przed którymi ona jeszcze skrywa tajemnice.

Kwestia równości płci rozpoczyna książkę. Moja pierwsza myśl „taki ostry temat na sam początek? To co będzie potem?”. Moja obawa była bezzasadna bo podobnie jak opisywane przykłady wystraszyłam się pojęcia feminizmu. Tak. Wystraszyłam się pojęcia jakim są opisywane wszelkie manifestacje aktywnych feministek a sama z nimi się nie identyfikowałam. Myślę, że główną przyczyną ruchu kobiet walczących  o swoje prawa był ich brak i nierówność traktowania. I Sheryl właśnie do tego nawiązuje. Chodzi o różnice w wynagrodzeniach, postrzeganie wartości tych samych cen u osób różnej płci. I chodzi o to aby na to nie pozwalać, aby dążyć wyrównywania różnic. Ważne jest też wsparcie innych a tego najbardziej brakuje.

Interesujący wątek dotyczy także ograniczenia samych siebie. Problem jest uniwersalny choć kobiety częściej popadają tym ograniczeniom. Świetny przykład jest przytoczona w książce, mianowicie sytuacja, w której dzieci w przedszkolu są zapytane „kto chce zostać przezydentem w przyszłości?”. Część chłopców podnosi rękę natomiast wśród dziewczynek lista chętnych jest zdecydowanie mniejsza. I takie sytuacje warte są rozstrzygania – skąd takie różnice? Czy wychowanie w stereotypach temu nie sprzyja? Czy w młodym wieku nie zabieramy dzieciom odwagi, której później owoce widzimy w braku inicjatywy, nieśmiałości?

Nie tylko ludzie młodzi są ofiarami stereotypów. Mężczyzna przygotowujący obiad, kobieta zmieniająca kolanko z zlewie czy mama „nie dość dobrze” przygotowująca dziecko do balu karnawałowego jest postrzegana w społeczeństwie jako „inna”, „nie dość dobra”. A dlaczego? Bo ludzie zdecydowali się robić coś innego, coś co jest poza schematem bądź w innym wymiarze. A życie należy przeżyć na swój sposób i zajmować się tym, w czym czujemy dobrze, tym co ustaliliśmy z partnerem.

Dodatkowo nie warto się skupiać na perfekcyjność bo nadążanie nad wszystkim co nas otacza i kontrolowanie tego jest nie możliwe. Należy i z tego zdać sobie sprawę i nie irytować się każdym niezrealizowanym w 100% celem.

Jak wspomniałam wyżej chciałam zostawić tu namiastkę tego co mnie spotkało podczas czytania tej książki. Nie jest to powieść akcji ani kryminał, który miło się czyta a potem odkłada na półkę. Jest to lektura, która zwraca uwagę, że kobiety często boją się sięgać po więcej, przekraczać stereotypowe granice.

Co bardzo chciałabym zapamiętać z tej książki?
– nie bać się usiąść przy stole,
– myśleć globalnie działać lokalnie,
– dzielić się dobrymi praktykami z innymi,
– zrobione lepsze od doskonałego.

Pozycja do której na pewno nie raz wrócę!

więcej inspiraji –> LeanIn.org
lean in

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *