Na zapas… zapasy!

Targi pracy. Wiele stanowisk różnych firm, branż – istne królestwo gadżetów.
Pierwsza myśl studenta: trzeba upolować długopis! No bo czym ja będę pisać przez semestr?

Pierwsze stanowisko i pierwszy nabytek – piękny niebieski długopis!
I pojawia się myśl.
Tylko jeden? A jak się wypisze…. ?

Koniec tej histrorii przedstawia studenta z pełnym plecakiem długopisów w każdym kolorze po 4 różne rodzaje!
Skłamałabym gdybym napisała, że byłam wyjątkiem od tej regułu 😉

Zapasy. Generalnie tworzy się je aby przetrwać. Nasze babcie musiały je robić na zimę bo skąd by wzięły w latach 50. XX w. gruszki w środku marca jak nie ze słoika?

Współcześnie sklepy są w prawie każdej miejscowości. A już na pewno nie wyobrażam sobie aby w promieniu 10km od jakiegoś miejsca nie było małego spożywczaka czy Żabki. Więc dlaczego można zobaczyć w lodówce trzy serki białe, kilka pomidorów (każdy od innego dostawcy i w innym stanie), zapomniene w kącie masło czy dwa przeciery pomidorowe? To tylko przegląd lodówki a co by było gdyby tak przejrzeć każdą z szaf? Jesteśmy mistrzami zapasów. W czasach gdy nie musimy się szykować na wojnę (przynajmniej mi nic nie wiadomo) to na produktach z kuchni pożylibyśmi kilka ładnych tygodni – i to bez wychodzenia z domu!

Wina też nie jest tylko po naszej stronie.
„Kupując szafę dostaniesz narty oraz basen dla dzieci!”
Dzieci nie mam, śniegu nie lubimy no ale może przyda się…

Marketing. Każdy ciągnie w swoją stronę a zwłaszcza oni – mistrzowie reklamy! Wykorzystują już każdy sposób aby zwrócić Twoją uwagę: jak nie poprzez zmysły to z użyciem metody bardziej racjonalnej (Jak kupisz 3 to płacisz za 2 – przecież to istny zysk!).
Zysk zyskiem gdy faktycznie uda Ci się zjeść te 3kg sera przed upływem terminu ważności bądź gdy po malowaniu pokoju zamierzasz gratisem pomalować pokój sąsiadom.
Dlatego należy być czujnym, mieć się na baczności i kupować to co faktycznie wykorzystamy w najbliższym czasie.

Najlepszym testem dla przedmiotów czy jest to nam potrzebne? są przeprowadzki. Jak trzeba pakować x-dziesty karton i go nosić wtedy zaczynamy się zastanawiać.. na prawdę wykorzystam jeszcze tego walkman’a? Czy 9 zeszytów w kratkę jest mi faktycznie niezbędne do przeżycia?

Temat nieprosty i warty przemyślenia.. zwłaszcza  gdy oprócz przestrzeni nadmiarowe przedmioty zabierają czas na czyszczenie ich, przekladanie oraz myślenie o nich! Osobiście w tym obszarze jeszcze mam duże pole do popisu…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *